Ewa Wachowicz radzi, jak nie zepsuć gęsiny. Przed tym sposobem obróbki przestrzega

Ewa Wachowicz
Gęsina często pojawia się na polskich stołach w listopadzie, ale jej przygotowanie potrafi zaskoczyć nawet osoby, które dobrze czują się w kuchni. Ewa Wachowicz przypomina, że przy tym mięsie łatwo o błąd, który odbiera mu soczystość. W nagraniu opublikowanym na YouTubie restauratorka opowiedziała o wskazówce, którą zapamiętała jeszcze ze studiów. Wachowicz studiowała technologię żywności i, jak relacjonuje, jej wykładowczyni przestrzegała przed smażeniem gęsiny. „Z gęsiną można zrobić wszystko, ale jednej rzeczy nie. Nie można jej smażyć” – wspominała słowa profesor. Sama podkreśliła, że mięso można dusić, gotować albo piec, natomiast ze smażeniem warto obchodzić się ostrożnie. Powód ma tkwić w budowie gęsiny. Choć pod skórą znajduje się dużo tłuszczu, samo mięso, szczególnie pierś, jest stosunkowo chude. Przy intensywnej obróbce w wysokiej temperaturze może szybko stracić wilgoć, a w efekcie stać się suche i twarde. Wachowicz zwraca więc uwagę, by nie traktować gęsi dokładnie tak samo jak kurczaka. Restauratorka radzi również, by nie wybierać przepisu na ważny rodzinny obiad w ostatniej chwili. Jej zdaniem przed podaniem gęsiny gościom warto znaleźć sprawdzoną recepturę, a wcześniej przetestować ją w domu. „Jeżeli nie mamy wprawy, to nie eksperymentujemy” – przestrzegała w nagraniu. Ta rada może przydać się szczególnie przed 11 listopada, kiedy gęsina wraca do sezonowego menu. Cała gęś jest kosztownym zakupem, dlatego dobrze wcześniej zaplanować przygotowania i sprawdzić czas obróbki. Wachowicz nie odradza samego dania, ale podkreśla, że udany efekt wymaga odpowiedniego przepisu oraz ostrożności przy wyborze techniki. Z jej wskazówek wynika, że smażenie nie powinno być pierwszym wyborem, zwłaszcza jeśli kucharzowi zależy na miękkim i soczystym mięsie.
Źródło ↗