Jasper Sołtysiewicz zdradził, jak nazywa go Wiktoria Gąsiewska. „Pan dziub”

Jasper Sołtysiewicz i jego taneczna partnerka Daria Syta przeszli do kolejnego etapu 19. edycji „Tańca z gwiazdami”. Po dziewiątym odcinku programu aktor opowiedział w rozmowie z „Faktem” o intensywnych przygotowaniach do występów. W wywiadzie pojawił się też temat, który od dawna może budzić ciekawość: jego nietypowego imienia.
Sołtysiewicz przyznał, że ludzie różnie je wymawiają. Jedni mówią „Jasper”, inni „Dżasper”, ale – jak podkreślił – obie wersje są poprawne. Wyjaśnił, że imię ma związek z historią jego rodziny: ojciec urodził się i dorastał w Stanach Zjednoczonych, a brat przyszedł na świat w Holandii. To właśnie dlatego, według aktora, w jego imieniu spotykają się amerykańska i holenderska wymowa.
W rozmowie z Cezarym Wiśniewskim Sołtysiewicz wspominał, że wcześniej w pracy przedstawiał się jako Dżasper, a prywatnie jako Jasper. Dziś najczęściej wybiera pierwszą z tych form. Nie robi jednak problemu z tego, jak zwracają się do niego inni.
Najbardziej zaskakujący szczegół dotyczył domowego przydomka, którego używa jego ukochana, Wiktoria Gąsiewska. Aktor powiedział, że partnerka ma dla niego różne zdrobnienia, ale jedno z nich szczególnie zapadło mu w pamięć. „Dziub! Ja jestem pan dziub” – zdradził w wywiadzie.
Krótka odpowiedź szybko przyciąga uwagę, bo brzmi zupełnie inaczej niż imię, którym Sołtysiewicz przedstawia się zawodowo. Aktor opowiedział o niej przy okazji udziału w tanecznym show, gdzie razem z Darią Sytą walczy o miejsce w ćwierćfinale. Z jego słów wynika, że kwestia imienia nie jest dla niego powodem do irytacji, a prywatny przydomek traktuje z humorem.
Źródło ↗