Piotr Gumulec wyjaśnił żart o fryzurze Iwony Pavlović. „Nie chciałem”

Piotr Gumulec
Piotr Gumulec i Julia Suryś rozpoczęli ósmy odcinek „Tańca z gwiazdami” od zdobycia immunitetu. Ten zapewnił im awans do kolejnego odcinka, ale nie zwolnił z obowiązku zaprezentowania przygotowanego układu. Para zatańczyła paso doble do utworu Michaela Jacksona, nad choreografią pracowała przez cały tydzień. Jeszcze przed występem Gumulcowi wpadła w oko fryzura Iwony Pavlović. Jurorka pojawiła się w drobnych lokach, które skojarzyły się kabareciarzowi z wizerunkiem Jacksona z czasów nagrywania teledysku do tej piosenki. Po programie artysta opowiedział Pomponikowi, że jego komentarz nie miał być złośliwy. Gumulec przekonywał, że po prostu przypomniał sobie wygląd wczesnego Jacksona. Dodał, że sam chciał mieć podobne włosy na występ, ale nie było to możliwe, więc ucieszył się, że fryzura jurorki przypadkiem pasowała do jego skojarzenia. Żartobliwie zasugerował też, że całość dopełniłby kapelusz. Jak relacjonuje źródło, rozmowa o fryzurze odbyła się w przerwie i przebiegała w miłej atmosferze. Gumulec podkreślił, że uważa Pavlović za przemiłą osobę i nie chciał jej urazić. Julia Suryś również wyraziła nadzieję, że jurorka nie odebrała uwagi źle, zaznaczając, że jej partner nie miał złych intencji. Pavlović od lat zasiada w jury tanecznego show i wielokrotnie eksperymentowała z wyglądem. W programie prezentowała już różne długości, kolory i rodzaje fryzur, choć – jak przypomina materiał – prywatnie wybiera bardziej stonowany wizerunek. Sam żart Gumulca wyrósł z konkretnego występu i muzycznego skojarzenia, a uczestnik postanowił jasno wyjaśnić, co miał na myśli.
Źródło ↗

Co wiemy do tej pory

Piotr Gumulec to polski kabareciarz i uczestnik „Tańca z gwiazdami”. Prasa śledzi jego występy, komentarze do programu oraz emocje po kolejnych pożegnaniach z parkietem.

Najnowszy: Po zdobyciu immunitetu i wyjaśnieniu żartu o fryzurze Iwony Pavlović Gumulec zatańczył paso doble z Julią Suryś, a według Pomponika przyznał po odpadnięciu Dominika Smaruja, że kolejne pożegnania coraz mocniej go obciążają.